*5 godzin później*
Całą drogę czytałam książki i pisałam w pamiętniku. Kiedy kończyłam pisać usłyszałam kilka słów od pani z ośrodka psychiatrycznego które mnie ucieszyły.
"Spójrz w prawo...." odwróciłam głowę i ukazał mi się piękny, stary dom z cegły. Myślałam że to jakiś zamek albo restauracja i chciała mi to tylko pokazać "... to twój nowy dom!" Słysząc te słowa pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Zapomniałam o tych istotach żyjących we mnie. Nagle wszystko stawało się piękne. Niestety tylko na chwilę. Znów ich słyszałam. Teraz nie tylko przypadkowe dusze które próbowały się ze mną zaprzyjaźnić. Słyszałam swoich rodziców który mówili: "Piękny dom! Zawsze mówiłaś że chciałaś w takim mieszkać!" Łza spłynęła mi po poliku bo wiedziałam że mogę z nimi porozmawiać ale nie mogę ich przytulić. Dom był otoczony murem. Od razu wiedziałam że będę się tu czuć jak w więzieniu. Stanęliśmy przed wielkimi drzwiami. Po chwili wysiadłam z samochodu, rozejrzałam się po okolicy i ironicznie się uśmiechnęłam.
"Jak Ci się podoba? Słyszałam że lubisz takie mroczne klimaty!"-powiedziała kobieta który chciała chyba żebym poczuła się już jak w domu
Odpowiedziałam: "Jest ok" po czym szybko odwróciłam się plecami do kobiety gdyż usłyszałam samochód który jechał w naszą stronę
"O! To pewnie Dr. Thomas!" powiedziała kobieta po czym szła w stronę zaparkowanego samochodu
Z auta wysiadł wysoki mężczyzna, z włosami ulizanymi do góry i w garniturze
"Kurcze... myślałam że będę przed wami!"
"No niestety się nie udało..." powiedziałam po cichu
"Witam doktorze! To jest Isabella... Isabella Posey"
Mężczyzna spojrzał na mnie, wyciągnął dłoń i powiedział: "Witam Panią. Jestem Dr. Thomas ale możesz mi mówić Thom, Thomas albo Dylan"
"Witam" powiedziałam obojętnie po czym również wyciągnęłam do niego dłoń
"Isabella weź swoje rzeczy. Twój pokój jest na górze. Ja porozmawiam chwilę z doktorem. Zaraz do Ciebie przyjdziemy"
"Może pomogę..." powiedział 'Thomas' chcąc udawać dżentelmena
"Poradzę sobie" znów odpowiedziałam obojętnie, wzięłam swój plecak oraz walizkę i kierowałam się do dużych drzwi. Wchodząc wiele myśli przybiegało przez moją głowę. Może to będzie jakaś rudera do której nikt nie zaglądał od 100 lat... może wszystko będzie nowe i ładne... Chwytałam za klamkę gdy nagle....
---------------------------------------------------------------------------------
Dzień dobry! Na początek chciałam was przeprosić że rozdział jest dziś a nie wcześniej. Miałam problemy osobiste i tak się niestety stało. Rozdział 1 jest krótki dlatego że w piątek będzie bardzo długi rozdział. Z góry chcę też powiedzieć że Zayn pojawi się dopiero w 2,3 albo nawet 4 rozdziale. Dlaczego? Chcę wam pokazać życie bohaterki w nowym miejscu. Mam nadzieję że będziecie czekać na następne rozdziały! Przypominam że jeśli chcecie żebym was informowała o nowych rozdziałach napiszcie w zakładce "Informowani" swój user na Twitter'ze a ja będę wysyłać wam link kiedy pojawi się nowy rozdział. Kocham was!